Wywiad z Jarosławem Mańką – nowym zawodnikiem Legii Chełmża

Zapraszamy do przeczytania kolejnego wywiadu. Tym razem naszym rozmówcą był nowy zawodnik naszej drużyny – Jarosław Mańka.

Bartłomiej Florek: Jesteś nowym zawodnikiem w naszej drużynie. Czy nie było kłopotów, by porozumieć się z zarządem Legii?
Jarosław Mańka: Naprawdę nie było żadnych kłopotów z dogadaniem się z zarządem. Rozmowy zaczęliśmy już pod koniec poprzedniej rundy i to z pewnością pomogło. Zarząd jest bardzo zaangażowany w sprawy klubu i ja widząc to – szybko odrzuciłem inne propozycje i zdecydowałem się na grę dla Legii. Dodatkowo jako zawodnika i prywatnie zna mnie także trener drużyny – Tomasz Urbański, z którym występowałem kiedyś w jednym klubie (Elanie Toruń – przyp. red.).

BF: Jak oceniasz atmosferę w klubie?
JM: Na pewno jest bojowa atmosfera, zawodnicy i wszyscy wokół klubu są nastawieni pozytywnie i wierzą w awans. To według mnie dobre podejście do sprawy. Ja też wierzę w sukces tej ekipy, ponieważ mamy duży potencjał sportowy, drużyna jest mieszanką młodości i doświadczenia. W przeszłości Legia występowała z powodzeniem w wyższych ligach i oby taka sytuacja wróciła jak najszybciej.

BF: Jak oceniasz swoje występy w ostatnim półroczu w barwach Orląt?
JM: Moja sytuacja w Orlętach od początku rundy była skomplikowana z uwagi na brak pierwszego trenera w okresie przygotowawczym w lato. W pierwszej rundzie byłem podstawowym zawodnikiem środka pola, natomiast w rundzie wiosennej nowy trener przyjechał dopiero na pierwszy ligowy mecz, a ja grałem przeważnie jako boczny obrońca, czyli na pozycji, która nie jest moją nominalną, pomimo że w przeszłości grałem na różnych pozycjach, jeśli sytuacja tego wymagała. Już latem wiedząc co się dzieje, chciałem zmienić otoczenie – jednak trener z zarządem przekonali mnie do pozostania.

BF: Czy czujesz się w pełni przygotowany do rundy wiosennej? Jakiś czas temu odniosłeś kontuzję? Jak to obecnie wygląda? Czy po kontuzji nie ma śladu czy jednak uraz jeszcze doskwiera?
JM: Faktycznie jestem obecnie po kontuzji, w okresie rehabilitacji. Powoli jednak wracam do treningów i teraz z każdym dniem będę zwiększał obciążenie. Na szczęście 2/3 okresu przygotowawczego solidnie przepracowałem razem z drużyną, więc baza powinna być.

BF: Czy to, że Legia jest wiceliderem rozgrywek jest Twoim zdaniem obciążeniem, czy raczej dodaje to Wam więcej wiatru w żagle?
JM: Zawsze w teorii druga runda jest trudniejsza, zespoły z dołu walczą o utrzymanie, a te z góry tabeli o awans. Słabsze drużyny walcząc z czołówką cofają się, blokują bramkę i szczególnie się motywują, gdy grają z czołówką. Jednak jeśli mamy awansować to i w takich sytuacjach musimy sobie radzić. Dwa i pół roku temu przeżyłem awans z Promieniem Kowalewo Pomorskie i mam nadzieję, że za 3 miesiące będziemy świętować w Chełmży, bardzo bym tego chciał i życzę sobie tego oraz wszystkim kibicom naszego klubu.

BF: Dziękuję za wywiad.
JM: Ja również dziękuję.

Jarosław Mańka urodził się 31 marca 1981 r. Najczęściej występuje na pozycji pomocnika. Mierzy 182 cm i waży 79 kg. Ma za sobą występy m. in. w barwach Olimpii Elbląg, Elany Toruń, Jagiellonki Nieszawa, Mienia Lipno, Promienia Kowalewo Pomorskie i Orląt Aleksandrów Kujawski.