Pomeczowe wypowiedzi

171

Były zawodnik Startu Warlubie, Rafał Lipiński oraz Dorian Banasiak skomentowali sobotnie spotkanie.

Rafał Lipiński (pomocnik): Z przebiegu całego spotkania uważam, że mogliśmy w tym meczu pokusić się o komplet punktów. Zabrakło nam jednak skuteczności w pierwszej połowie w dogodnych sytuacjach podbramkowych, które sobie stworzyliśmy. Z kolei druga połowa była już nieco szarpana. Zespół gości kilka razy zagroził nam pod naszą bramką, jednak udało się utrzymać zero z tyłu. Martwi to, że strzeliliśmy do tej pory tylko jedną bramkę w trzech meczach. Trzeba jednak wyciągnąć wnioski i w kolejnym meczu trafić do siatki o jeden raz więcej niż przeciwnik.

Dorian Banasiak (obrońca): Mecz dla kibiców mógł wydawać się interesujący. My oraz Warlubie stworzyliśmy sobie sytuacje, po których mogliśmy wyjść na prowadzenie. Pierwsza połowa należała do nas i zabrakło niewiele, a Lucky strzelił by bramkę na 1-0. Goście nie wiele pokazali w tej części spotkania. Druga połowa to zdecydowanie śmielsza i odważniejsza gra. Mieliśmy trochę szczęścia przy bramce straconej bramce, bo sędzia odgwizdał spalonego oraz po rzucie wolnym ale i to jest w piłce potrzebne. To samo po stronie gości, którzy też mogą się cieszyć z czystego konta. Główka Łukasza, mój strzał z pola karnego oraz sytuacje, które stwarzaliśmy mogły nam dać upragnione 3 punkty. Cieszy nas to, że nie przegrywamy w Chełmży, ale remisy już niekoniecznie. Czekamy na kolejne spotkania i jesteśmy „głodni” zwycięstwa.