Bartłomiej Florek w rozmowie z kapitanem

b1

Bartłomiej Florek przeprowadził kolejny wywiad dla Naszej strony. Tym razem rozmówcą jest, kapitan Trójkolorowych, Bartosz Pawkin. 

  1. Jak oceniasz dotychczasowe mecze rundy wiosennej?
    Rundy wiosennej nie zaczęliśmy w najlepszym stylu. Niestety nie udało nam się dotychczas zwyciężyć żadnego meczu, a dwa remisy oraz jedna porażka to nie są wyniki, które satysfakcjonują naszą drużynę. Uważam, że brakuje nam skuteczności i musimy się na tym aspekcie skupić w szczególności. Bardzo bolała porażka z Notecianką w doliczonym czasie gry, ale to już przeszłości i liczy się tylko następny mecz! Warto jednak odnotować, że w dwóch spotkaniach przed własną publicznością nie straciliśmy gola, co cieszy mnie jako środkowego obrońcę.
  1. Co do gry obronnej to jak Ci się współpracuje z kolegami tej formacji?
    Na ten moment gra obronna wygląda dość dobrze. Z kolegami z formacji dobrze się dogadujemy, co daje dobre efekty. Nie można też w tym momencie zapomnieć o wkładzie w to naszego bramkarza. Co więcej, efekt dwóch spotkań bez straconego gola to nie tylko nasza zasługa, ale zasługa całego zespołu.
  1. Co do współpracy w obronie, jak gra Ci się z Bartkiem Kowalskim?
    Bartek to bardzo doświadczony zawodnik, od którego już teraz wiele się nauczyłem, a jeszcze wiele meczów przed nami. Jego rady są bardzo przydatne i uważam, że czynią mnie lepszym zawodnikiem. Nie każdy ma okazję grać u boku byłego kapitana pierwszoligowej drużyny. Myślę, że tworzymy dobry duet stoperów i nawzajem się uzupełniamy.
  1. W okresie przygotowawczym narzekałeś na kontuzję, mimo wszystko grasz od początku wiosny. Czy ze zdrowiem jest wszystko w porządku w tej chwili?
    Niestety uraz ten ciągnie się za mną już od rundy jesiennej. Od początku października grałem z bólem, na środkach przeciwbólowych. Po rozmowach z trenerem podjęliśmy taką decyzje, byłem potrzebny drużynie więc robiłem co w mojej mocy, aby grać w każdym kolejnym spotkaniu. Zimą natomiast próbowałem wyleczyć uraz i gdy wydawało się, że już wszystko jest w porządku ból powrócił po pierwszym sparingu. Przez to ominąłem znaczną część okresu przygotowawczego, a jak wiadomo jest to bardzo ważny etap w przygotowaniach nie tylko do rundy wiosennej, ale również przygotowania fizycznego na cały rok. Teraz jednak normalnie trenuje z drużyną i zagrałem we wszystkich meczach ligowych w pełnym wymiarze czasowym, co mnie cieszy. Ból jednak pojawia się nadal, jest on na szczęście zdecydowanie mniejszy niż poprzednio i co najważniejsze występuje rzadziej. Niestety już teraz wiem, że czeka mnie w najbliższym czasie zabieg. Na ten moment jednak zaciskam zęby i zarówno na każdym treningu jak i meczu daje z siebie wszystko.
  1. Przed Wami mecz z drużyną, której kibice sympatyzują z Naszymi fanami. Dla Was to szczególne spotkanie czy takie jak każde inne?
    Doskonale wiem, że na trybunach będzie to mecz przyjaźni, bo sam jestem kibicem. Na boisku natomiast nie ma przyjaciół. Jestem pewny, że obie drużyny będą robiły wszystko, aby zwyciężyć. Było to widać w rundzie jesiennej, gdzie był to mecz walki, a Spartanie zdobyli gola w końcówce spotkania. Oprawa spotkania oraz doping będą niosły obie drużyny w takim samym stopniu. Takie mecze mają swój klimat, a przy takiej publiczności na pewno będzie się chciało zagrać jak najlepszy mecz. Niech będzie to spotkanie dobre dla oka, z wieloma bramkami. No i niech wygra lepszy!
  1. Czy jesteś zadowolony ze swojej dyspozycji w tym sezonie?
    Tak jak wcześniej wspomniałem cieszą mnie dwa spotkanie na zero z tyłu. Niestety ciężko być zadowolonym z siebie, gdy nie wygrywamy. Wiem, że zarówno mnie jak i kolegów z drużyny stać na wiele więcej. Musimy wejść w końcu na zwycięskie tory i wtedy będziemy mogli być z siebie zadowoleni. Ponadto nie mnie oceniać jak się prezentuje w poszczególnych spotkaniach. Od tego są trenerzy oraz kibice i to oni są najlepszymi osobami do ocenienia mojej postawy. Mogę tylko powiedzieć, że zawsze daje z siebie 100 a nawet 110%.
  1. Trenujesz drużynę „orlików”. Jak współpracuje Ci się z młodymi zawodnikami?
    Bardzo lubię treningi z moją drużyną. Jest wielu zdolnych chłopaków, którzy prezentują jak na swój wiek wysokie umiejętności. Muszą jednak pamiętać, że tylko ciężką pracą na treningach są w stanie osiągnąć coś w sporcie. Dzieci z treningu na trening przychodzi coraz więcej, co na pewno cieszy i jest dodatkowym bodźcem do pracy. Mam nadzieję, że będą oni w przyszłości stanowić o sile Legii i to nie tylko tej z Chełmży ;)

Dziękuję za rozmowę!

Ja również dziękuję! Zapraszam i zachęcam  wszystkich kibiców do przybywania na Nasze mecze!

b2b3